Sanktuarium

 

 

 

Sanktuarium

 

 

Your love for me has just got to be real
Before you know the way I'm going to feel
I'm going to feel…
I'm going to feel…

 

                Kto kazał tworzyć Osbournowi muzykę jak heban czarną i doskonałą jak światło, kto kazał tworzyć Mozartowi requiem, które połyka kosmos, ciągnię akord wyżej od myśli granic, drażni zmysły wszelkiego stworzenia, boskie nogi plącze, i co jest pociągającego w krętych schodach do nieba, w prężnym przebijaniu się na drugą stronę, przez drzwi Huxleya i frenezji, do miraży Alicji, do świty nadwornej Małgorzaty, na bal do Wolanda, Przybyszewskiego, Micińskiego, Baudelaira, Rimbauda, z Harrym… Aniołem pod ramię…

                Kto kazał im bluźnić tak doskonale, odzierać ten mrok, wylizywać go do białej kości, do światła… i budować to kruche sanktuarium…

ze sztuki…

 

 

Od kogo pochodzimy...